Byłam przypięta do jakiegoś stołu operacyjnego. Zaczęłam się szarpać. Miałam zaklejone usta wiec nie mogłam nikogo zawołać nawet ugryźć. A byłam silna bo krew Enzo jest inna a on zmienił mnie inaczej niż robią to inne wampiry tzn. dał mi wypić swoją krew. A inne wsmpiry zmieniają ludzi poprzez ugryzienie i wpuszcza nie swojego jadu.
Tęskniłam za Enzo. Jednak nie chciałam by Anima zainteresowała się nim chociaż wiem jak bardzo się go boją. Nie dziwię im się. Jest nie nie dziewczyny tak samo jak Ash. Działają na tych samych zasadach są prawie tacy sami. Anima stworzyła Asha tak by był im podporządkowany a na podobieństwo Enzo by nie był zagrożeniem i by mieli pewność że Ash nie zniszczy poważnie Animy jak to zrobił Enzo.
Do środka wszedł facet który chciał by Ash mnie tu dostarczył, uśmiechnął się a ja zaczęłam znów się rzucać.
-To nic nie da. Tak bardzo chciałem cie mieć..
-Po co?
-Nie wiesz jak bardzo jesteś silna... jesteś bombą która trzeba zlikwidować ale nie jestem pewien jak to zrobić. . Kto cię zmienił?
-nie powiem
-mów.
-Ten który zniszczył was i zniszczył świat. Ten którego się boicie i bać będziecie.-Zaśmiałam się i splunelam mu w twarz.
Skamieniał i wyraźnie był przerażony.
-Enzo...
-Jeśli mnie nie wypuścicie zniszcze was z Enzo i to na zawsze. Nigdy nie wrócicie nie pozwolę wam zniszczyć tego świata mojego życia i Asha bo to wszystko bardzo kocham. Ash jest dla mnie wszystkim a wys zamorduje jak tylko was dorwe.
-Zabierzcie ja do izolatki. Nie wiem co z nią zrobić. ..
-To zguba dla nas... ona jest niebezpieczna.
-Tylko mogę zamknąć ją i czekać aż umrze z braku krwi. Nie można jej zabić innym sposobem...
-A od czego mamy Asha?-spytał mężczyzna.
-prędzej Alicja skręci mu kark niż on ją zabiję. A wole by padła z głodu. Dłużej będzie się męczyć.
-Tak jest. -zamknęli mnie w izolatce a ja obiecałam sobie ze zabiję tego faceta i uciekne z Ashem a potem... każdy pójdzie w swoją stronę.
sobota, 1 listopada 2014
Od Alicji (Eleny)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz