Życie to nie bajka.. jednak są jego dobre jak i złe strony.
To każdy z nas decyduje jakie ono bedzie. Jakie jest moje?
Trudno określić. Ja nie narzekam. I to sie liczy...
Nazywam się Ash Dent. Pochodzę z bogatej i dobrej rodziny. Mój tata Joseph jest szanowanym biznesmenem a mama Marika jest nauczycielką tańca. Mam też trzy młodsze siostry- Adelajdę (14 l.), Sawannę (10 l.) i Manuelę (8 l.), oraz jednego młodszego braciszka- Samuela(3 l.). Interesuję się wszystkim po trochu. Tańczę, gram na kilku instrumentach- gitarze basowej i akustycznej, fortepianie, pianinie, skrzypcach, perkusji oraz na wiolonczeli. Uwielbiam przedmioty ścisłe. Trochę też śpiewam. Jestem dość lubiany ale mam tylko paru przyjaciół- Danego, Kajetana i Filla. Mam też dziewczynę którą bardzo kocham. Ma na imię Adrianna. Jestem z nią już prawie 5 lat. Wszystko zaczęło się od szczeniackiej miłości a przerodziło się w prawdziwy i dojrzały związek. Wie ona o mnie wszystko... no prawie wszystko. Bo w końcu nie powiem jej kim jestem na prawdę?
A kim jestem...?
Zabójcą. Tak nie przesłyszałeś się. Jednak nie takim co zabija kogo popadnie. Ja zabijam zombi. A przynajmniej to robiłem dwa lata temu. Dlaczego? Miałem wypadek.
Wracałem wieczorem (coś około 23) od Adrianny kiedy usłyszałem krzyk. Okazało się, że parę zombi zaatakowało kobietę. Starałem się jednak zawiodłem. Kobieta nie przeżyła. Wyszedłem żywy z tego starcia jednak parę dni później zombi zemściło się na mnie. Jechałem motorem kiedy zobaczyłem ich.. Nic mi nie zrobiły ale przez nie wjechałem prosto pod samochód. Skończyło się 2 miesięczną śpiączką a potem przez dwa lata jeździłem na wózku i miałem rehabilitacje. Na szczęście stanąłem na nogi... jednak nie odzyskałem pełnej sprawności. Od tamtego czasu nie walczyłem. Nie mogłem.. Nie zaprzeczam że mi tego brakuje... Chciałbym znów walczyć jednak nie mogę.. Jednak cieszę się z tego co mam. bo mam kochającą rodzinę, przyjaciół i oczywiście Adę. Czego chcieć więcej?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz