środa, 29 października 2014

Od Alicji (Eleny)

Było mi strasznie przykro, że mój przyjaciel mnie nie pamięta i swojej dziewczyny! Chce mnie zabić ... to było okropne. Musieliśmy zabić szefa Animy , zatruć wszystkich którzy niszczą ludzi i ten świat.  Mam dość i nie chce stracić Asha bo nie wszystko jeszcze stracone. Uratuje go i innych ludzi którzy są wystawieni na niebezpieczeństwo ze strony Animy.
Chciałam pogadać z Ashem jak dawniej... znalezienie jego dziewczyny pogorszy tylko sprawę,  na dodatek nie wiem gdzie ona jest i czy w ogóle żyje.  Ash wyłączył człowieczeństwo ale chcę mu pomóc.  Enzo zniknął na kilka dni szukając swoich dawnych przyjaciół i wrogów. Pomogą nam zniszczyć Animę. A ja mam tu być i pilnować Asha. Powinnam dać radę uciec gdy nie radziłabym sobie z nim w walce ale myślę że dam radę.  Ash to twardy zawodnik ale nie jest aż tak źle.  Umiem walczyć i dam radę.  Tez jestem pół zabójcą pół wampirem i wiem co czuje, Jan się czuje. Przynajmniej w jakiejś małej części.  Siedziałam na korytarzu i słyszałam jak się szarpie.
-Nie rozumiem, po co pomagasz Animie.
-Bo jestem im wdzięczny. 
- Wdzięczny? Oni ci zniszczyli życie.  Mnie i wszystkim innym. Oni są winni za zombi i to kim się stałeś.  To za to masz być wdzięczny ? Robić to co ci każą itp? Byłeś i będziesz moim przyjacielem, bratem. Nie masz serca, bo wyłączyłes człowieczeństwo, a to najgorsze  co mogło się przytrafić.  Wiem ze masz to wszystko gdzieś ale zrobię wszystko byś był normalny bo znam cie i wiem co by powiedział dawny Ash. Wydaje ci się ze to wszystko jest dla ciebie dobre a tak naprawdę to samo zło. Nie powstrzyma mnie nic i nikt. Pomogę ci choćby nie wiem co.
-Nie uda ci się. 
-Wiesz mało o Animie. Enzo wie wszystko. 
-A co on ma z  im wspólnego co ?
-Przez 596 lat walczył z Animą aż w końcu dala mu spokój.  Był silny i jest coraz silniejszy. Anima tak go skonstruowała i taki został.  Najsilniejszy wampir na świecie.  A ty możesz mnie zabijać możesz chcieć co chcesz.  Ale ja nie odpuszczę bo nie zasłużyłes sobie na takie życie w jakie Anima cie wpakowała. Jeśli chcesz... możesz wypić moja krew.
-czemu pozwalasz mi na coś takiego? Miał ci włos z głowy nie spaść. 
-bo nie chcesz mrożonki a świeża krew dla ciebie jest najlepsza... nie możesz głosować. Chociaż chcesz mnie wpakowac w wielkie gówno z Animą to zależy mi na tobie i pozwalam bys napił się moje krwi bo jestem pół wampirem pół zabójcą i ... możesz pić ze mnie. Moja krew podobno cie powinna nasycić wystarczająco. 
Nie chciał wiec spojrzałam mu w oczy i kazałam wypić trochę mojej krwi. Zrobił to. W takich chwilach ciesze się ze jestem wampirem i kocham swoje umiejętności.  Podobno ta moja niebezpieczna wyjątkowość to znaczy ze żadne zaklęcie na mnie nie działa.  Wampir nie może mnie zaahipnotyzowac. Ale jest coś jeszcze czego Enzo mi nie powiedział i to wie tylko on. Zostawmy to na inny dzień. ..
Ash kiedy się napił spojrzał na mnie zły ale też widziałam ze smakowała mu moja krew. Czyżby była inna niż inne ? Usiadłam w kącie piwnicy obserwując mojego przyjaciela.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

>