środa, 15 października 2014

Od Alicji

Nadal nie mogłam dojść do siebie po tym co się stało.  Nie miałam ochoty żyć dalej, na dodatek Cole mnie zdradza. Byłam na niego wściekła ale nie miałam sił cokolwiek zrobić a miałam w planach zamordować go czy nawet trochę pokiereszować.  Nie miałam ochoty na to ani trochę,  ale w końcu przekonałam się i ruszyłam do jego pokoju. Kiedy tam wtargnęłam bez pukania, doznałam szoku.
Cole obściskiwał się z Wiktorią - jego byłą.  Wszystko w środku mnie zabolało a ja poczułam się jak jedna z wielu jego lasek. To okropne uczucie jak widok który ujrzałam.  Nienawidziłam go i jej. Jego bardziej... zdecydowanie tak... miałam tego dość tak samo jak tego widoku. Wybiegłam z pokoju a Cole zerwał się za mną i gonił mnie kiedy uciekałam przed jego obecnością.  Nie chciałam juz mieć z nim nic wspólnego.  Okazał się zwykłą świnią a ja miałam jeszcze się w nim zakochać. .. życie jest okrutne jak ten mój los... teraz o niczym nie marzyłam. Chciałam z nim zerwać.  Od razu bez owijania  w bawełnę.
Odwróciłam się i zalana łzami i wściekła czułam ochotę rozszarpania go przy najbliższej okazji, mogłabym teraz to zrobić ale... nie. Nie mogę. 
-Co to miało być co?! ona jest teraz z tobą? ? Znudziłeś się mną? !
-Ali słuchaj. ..
-Nie pieprz! -zakryłam uszy rękoma i krzyczałam by przestał. -Zniknij tylko z mojego życia. To koniec. Masz stąd zniknąć... nie mogę na ciebie patrzeć. 
Odeszłam kiedy wytłumaczył mi co jest grane. Po prostu się mną znudził. Nawet macie pojęcia jak się czułam. Wyszłam z obrębu domu i ruszyłam w Paryż.  Nie znałam tu dróg ani nic. .. ja po prostu się przejdę.  A wrócę. .. ni wiem kiedy. Jeśli znajdę drogę to wrócę.  Nie chce mi się żyć.  Nie dość że mnie zdradził Cole którego nie chce znać. .. to zostałam zgwałcona...
Nie chciałam go znać.  Weszłam do kawiarni.  Była dopiero 16,  a ja nie pamiętałam drogi do domu... bałam się teraz pp moich przeżyciach wychodzić do miasta.  Bałam się bardzo... nie chciałam... by sytuacja która mnie zmieniła i zniszczyła się powtórzyła. To było jak najgorszy  z koszmarów. Na dodatek nie mogłam sobie z tym poradzić...

*********         *********

♡ sorry że takie krótkie ale siedzę na telefonie. Właśnie mam biologię :D pozdrawiam i kocham cie Klaudia !!♡☆

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

>