wtorek, 28 października 2014

Od Asha

Siedziałem w jakiejś piwnicy. Ocknąłem sie po chwili dopiero. Ruszyłem się. Niestety byłem przypięty łańcuchami. Kiedy metal dotykał mojej skóry zaczęła mnie strasznie piec. Bolało bardzo! Były czymś polane jednak to coś szybko wysychało albo ześlizgiwało się z łańcuchów.. Metal wypalał mi skórę. Opadłem na kolana. Mała żarówka na środku piwnicy bardzo mnie denerwowała. Po co ona sie paliła? Wolałem ciemność. Byłem głodny. Nie tak bardzo jednak byłem. Próbowałem zerwać łańcuchy. Każda próba sprawiała że moje ręce coraz bardziej krwawiły i nie chciały sie goić ponieważ cały czas stykały sie z metalem. Albo zginę albo sie stąd wydostanę. A stanie sie to drugie.. nawet jakbym miał stracić stopy (bo one też były przypięte łańcuchem jednak tam metal nie stykał sie bezpośrednio ze skórą) i dłonie.
Po paru próbach byłem bardzo głodny. Utrata krwi sprawiała ze głód wzrastał. I tak było parę godzin.. szarpałem sie, walczyłem. Aż nie czułem już rąk i nóg.
Nagle po paru godzinach nagle drzwi sie otworzyły i weszła Ali.. a obecnie El.
-Jak sie czujesz?-zapytała.
-Co chwila walczę ze sobą.. jedna cześć mnie chcę cię dorwać i zanieść Animie a druga... ma ochotę CIę rozszarpać aż nic z ciebie nie zostanie.



-Trzymaj.-rzuciła mi torebkę z krwią.
-Pfff... zgłupiałaś? Ja nie piję mrożonki.-zaśmiałem się.
-Spróbuj.-powiedziała.
-Nie.
-Chcesz umrzeć?
-Ja już i tak nie żyję. To znaczy tylko w 2/3.. bo zombi i wampir są istotami martwymi w pewnym sensie... no wiesz takie chodzące trupy co ma sie do zombi jak ulał... jednak zabójcy są żywi. Wiesz jak to jest? Zabójca jest człowiekiem.. wampir żywi sie ludzką krwią... zombi żywi sie człowiekiem.. a zabójca zabija zombi. Mam w sobie sprzeczności.
-Ash.. przypomnij sobie to wszystko. Ada. Pamiętasz ją?
-Kogo?



-Twoja dziewczynę. Adriannę.
-Nie nie pamiętam. Ale wiesz? Nie przejmuje się. Tak mi dobrze. Uszanuj to i sie odwal.
PO chwili wyszła a ja nadal walczyłem z metalowymi łańcuchami. Metal nie był trudny do rozerwania dla wampira.. jednak zombi zabijał metal. Kurde..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

>